Ludzie

Sylwester Łukaszewicz

Pan Sylwester Łukaszewicz zanim trafił do pracy na kolei musiał, jako jedenastoletni chłopiec pracować u Niemca w Parkowie, w czasie wojny, jako „skotarek”. Na początku lat 50-tych odbył bardzo niemiłą służbę wojskową trwającą 2,5 roku w oddziałach KBW – zabezpieczając obozy przymusowej pracy, kopalnie, a także fabrykę w Łabędach. Po powrocie z wojska w październiku 1953 roku pracował jeszcze, jako chłopo-robotnik W Państwowej Centrali Drzewnej zwożąc z lasów „Landzbuldogiem” drewno do tartaku w Obornikach i Murowanej Goślinie.  Była to praca bez przyszłości. Dopiero w 1957 przeszedł szkolenie na stacji kolejowej w Obornikach i został magazynierem. Następnie po zdaniu egzaminu został manewrowym i zwrotniczym. Przekładał ręcznie zwrotnice przed semaforem, który zamykał inne tory kolejowe. W Obornikach nie brakowało zwrotnic, bo bocznice dochodziły do Kowanówka, rzeźni, betoniarni i do młyna. Po zdaniu kolejnego egzaminu został konduktorem na „trasie wronieckiej”. Zawiadowcą w Obrzycku był wówczas jeszcze pan Tomaszewski. W tych latach bardzo dużo ludzi dojeżdżało pociągiem do pracy w Obornikach i we Wronkach, a także dużo młodzieży do szkół. Często zdarzało się, że razem z kierownikiem pociągu nie zdążyli wszystkim sprawdzić biletów. W skład pociągu osobowego wchodziły wtedy trzy wagony pasażerskie i brankard ( wagon na przesyłki, z miejscem dla kierownika pociągu). Lokomotywę obsługiwał maszynista wraz z pomocnikiem. W tym czasie, pociąg w Obrzycku i we Wronkach popularnie zwany „Jaśkiem”, pokonywał całą trasę w jedną stronę w czasie około 1,5 godziny.


„ Jasiek” kursował cztery razy na dobę. Pierwszy kurs od 4 rano do 6.30, drugi o 8 skład mieszany osobowo-towarowy, wracał po 14, trzeci od 16 do 19 i czwarty nocny, skład mieszany od 21 do 2 w nocy.Pan Sylwester pamięta, jak już pod koniec lat osiemdziesiątych „Jasiek” musiał miejscami zwalniać do 5 km/h.


   Zły stan zdrowia nie pozwolił panu Sylwestrowi uczestniczyć w Pikniku kolejowym 25 lipca 2010 r., ale ciągle był pełen optymizmu, dziwił się, że ktoś jeszcze pamięta o dawno już zapomnianej trasie i o ludziach kiedyś pracujących na kolei.


Zmarł 13 września 2010 r. przeżył 79 lat.

 

Wszystkie umieszczone w serwisie trasawroniecka.pl treści, zdjęcia itp. są własnością serwisu. Kopiowanie i wykorzystywanie bez zgody autora jest zabronione.